Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 marca 2019

Phenomenal Us - challenge 44

DIABEŁ TKWI W DODATKACH / DEVIL WEARS ACCESSORIES




Dodatki często decydują o charakterze stylizacji. Podkreślają także charakter osoby, która je nosi. Strój może być bazowy, minimalistyczny, klasyczny, a dodatek będzie stał w awangardowej opozycji i już odbiorca będzie miał problem z zaszufladkowaniem kobiety, którą ogląda i analizuje. 

wtorek, 24 lipca 2018

Spodnie dżinsowe - stylistka radzi


Pole tekstowe: Press release
Dziś oddaję na blogu głos stylistce La Redoute. Dlaczego? Bo często myślimy podobnie, a zestawy proponowane przez nią sama bym chętnie założyła. Wsłuchajcie się w jej dżinsowe rady, warto!


JEANSOWY MUST HAVE - stylizacje z dżinsami




Jeans to jeden z tych trendów, które pasują na każdą okazję i o każdej porze dnia i nocy. Nie znam osoby, która nie ma w swojej szafie chociaż jednej pary jeansów, dlatego postanowiłam tym razem przygotować kilka stylizacji z wykorzystaniem właśnie tych spodni.




Photo: Materiały prasowe La Redoute

środa, 25 października 2017

Obuwnicze trendy: nowe jak stare/stare jak nowe

HOT TREND: homeless chic

 


Sneakersy Golden Goose
Były dostępne w sklepie Barneys, aktualnie... wyprzedane :)


Marka Golden Goose robi sneakersy inspirowane… starymi, dlatego nowe już wydają się znoszone. Sfatygowana podeszwa, zużyte sznurówki, prujące się nici - to ich atrybuty. Niezmywalny brud, który jest jak patyna dla tego "złotego" buta. Za trampki, które wyglądają jak przeczołgane na poligonie, trzeba zapłacić przynajmniej 1000 złotych z hakiem. Gdyby moja babcia się o takich rzeczach dowiedziała i zobaczyła je na moich stopach, popukałaby się znacząco w czoło.

poniedziałek, 2 października 2017

Trendy - botki na sezon FW 2017/18 - przegląd

NAJMODNIEJSZE BOTKI NA JESIEŃ

- 27 PROPOZYCJI Z DEICHMANNA -


Mimo że pogoda w ostatnich dniach mocno nas rozpieszczała, szczerze obdarzając gorącymi promieniami iście letniego słońca, warto rozejrzeć się za cieplejszymi butami na jesienne chłody. Za chwilę będą bardziej niż niezbędne... Poniżej specjalnie dla Was przygotowany przegląd najmodniejszych i najciekawszych damskich botków - wszystkie zakupić możecie w sklepach stacjonarnych Deichmann i poprzez stronę internetową - wyjściowo* ceny kształtują się między 119,90 zł a 279,90 zł.

I. Bogato zdobione - z guzikami, z aplikacjami w formie róż, haftowane

Od lewej: 3 x 139,90 zł, 149,90 zł, 139,90 zł 

środa, 30 sierpnia 2017

SOTD - Shoe Of The Day

Shoe Of The Day - 30.08.2017


Do dawno niewystępującego na blogu cyklu "But Dnia" wybrałam sandałki vintage domu mody Saint Laurent, pozostając tym samym w przesłodkim temacie ust. Delikatny paseczek wokół kostki, skrzyżowane paski w strefie palców, wysoka szpilka, ale i redukująca jej wysokość wygodna podsuwka - nic wyjątkowego ani odkrywczego w tym fasonie utrzymanym w stylu retro nie ma.
Photo: Pinterest
Ale...

niedziela, 27 sierpnia 2017

Całuśna moda - motyw ust w akcesoriach

Dodatki z pocałunkiem - marki polskie versus zagraniczne - walka metodą usta-usta



Buty z kolekcji Briana Atwooda, dla której nadruki zaprojektował artysta i ilustrator modowy Donald Robertson (2015).


Niekoniecznie na Walentynki, nie typowo miłośnie czy okazyjnie, fanka mody nie może się po prostu bez (czerwonych) ust obejść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, to kultowy motyw bez względu na panujący sezon. Popularna blogerka Tamara Gonzalez Perea uważa, że każda kobieta zawsze powinna mieć w szafie czerwoną sukienkę, czerwone buty i czerwoną pomadkę. Inna blogerka modowa Garance Dore zdaje się podzielać to zdanie, które wizualizowała w formie projektu białej koszuli z motywem czerwonych ust dla marki Equipment. Wystąpiła w niej Anne Hathaway, dobierając do bluzki czarną skórzaną spódnicę o linii litery A i czerwone szpilki Saint Laurent. 

Photo: VuMag

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wywiad - Made by Ruda



Anna Maksymiuk-Szymańska: Kolor i miks były u mnie zawsze [WYWIAD]



Wyjątkowo energiczna i charyzmatyczna youtuberka. Jej oryginalny styl, piękny uśmiech i ruda czuprynka wyróżniają ją z tłumu. W świecie realnym wygląda tak obłędnie i nietuzinkowo, że trudno oderwać od niej wzrok. Do szycia potrafi zachęcić jak nikt inny, w przystępny sposób pokazując, jakie cuda można wyczarować przy pomocy maszyny, igły i kawałka materiału. Dziennikarka, PR girl, autorka vloga i książek o szyciu, mama, modomaniaczka, butoholiczka i wielka fanka Myszki Miki – Anna Maksymiuk-Szymańska w rozmowie o butach, modzie, macierzyństwie i pracy.


Photo: Prywatne archiwum Rudej :)

piątek, 20 stycznia 2017

SOTD - Shoe Of The Day

Shoe Of The Day - 20.01.2017


Pamiętacie niebieskie szpilki, które Carrie Bradshow założyła na swój ślub cywilny? Wcześniej Mr. Big oświadczył się, zakładając na stopę swojej wybranki czółenko zamiast pierścionka na palec serdeczny. Cała scena rozgrywała się w pięknej, ale opustoszałej garderobie. To były symboliczne zaręczyny, z których ucieszyłaby się niejedna butoholiczka :)

Photo: Pinterest

środa, 30 listopada 2016

SOTD - Shoe Of The Day

SHOE OF THE DAY - 30.11.2016




Photo: TheShoeDictionary


Mickey Mouse pumps


Spoglądające z czółenkowych nosków mysie oczy i wystające, ruchome uszy, noski oraz sterczące z zapiętków ogonki to koncepcja butów w wersji Mickey Mouse, jaką wykorzystał Jean Charles de Castelbajac podczas pokazu na wiosnę/lato 2009. Dziś to do nich trafia tytuł Buta Dnia.

wtorek, 16 sierpnia 2016

SOTD - Shoe Of The Day

 SHOE OF THE DAY - 16.08.2016


Photo: KAZAR

 

KASANDRA, czyli psi ząb* w roli głównej


Dziś tytuł Buta Dnia otrzymuje cudo z nowej, jesiennej kolekcji polskiej marki obuwniczej Kazar. Kasandra, bo o tym modelu mowa, posiada interesującą cholewkę - wyciętą w łuk, który przypomina wygięty grzbiet wystraszonego kota ;-) Ta piękna linia przyszwy musi wspaniale wyglądać na nodze! 

niedziela, 26 czerwca 2016

Loft37 dla sieci sklepów Biedronka

 PERSONALIZACJA BUTÓW ZA 9,99 zł...

czyli o współpracy marki Loft37 z Biedronką słów kilka


Źródło: Materiały prasowe


Moda na gumowe buty nie przemija od kilku sezonów. Przydatne w czasie jesiennych słot i wiosennych burz kalosze ustępują miejsca podczas upalnego lata japonkom i balerinkom - także wykonanym z PVC. Wiodącym promotorem obuwia z polichlorku winylu jest marka Melissa. Ma ona jednak wielu naśladowców - czy też plagiatorów jak niektórzy bez ogródek określają naśladownictwo. Ceny oryginalnych, pachnących melisek kształtują się między 200 a 400 złotych, te "inspirowane" projektami brazylijskiego brandu można kupić już za kilkadziesiąt złotówek. 

Od 4 lipca produkty wizualnie niezwykle zbliżone do melisek znajdą się na półkach w Biedronce - tak, tym popularnym dyskoncie spożywczym. Co więcej, sygnowane będą logiem uznanej i kreatywnej polskiej marki obuwniczej Loft37. Właścicielki mają ambitny plan, aby ich buty nosili wszyscy Polacy. 

poniedziałek, 29 lutego 2016

Red Carpet Shoe Oscars 2016


…AND THE OSCAR GOES TO…  - czyli obuwnicze Oscary 2016


Najdłuższy czerwony dywan przeistaczający się w modowy wybieg. Setki błysków fleszy. Crème de la crème świata filmowego. Jedyna taka noc w roku, noc Oscara, złotego rycerza wspartego na mieczu i stojącego na pięcioszprychowej rolce filmowej. Oczy wszystkich zwracają się na powłóczyste suknie, misterne fryzury, staranne makijaże i wygalantowanych partnerów. Długie kreacje oscarowe skrywają buciki gwiazd – w końcu to nie buty grają podczas uroczystej gali Akademii Filmowej pierwszoplanowe role. Jednak jako zadeklarowana butoholiczka wyróżniłam kilka smaczków, którym przyznałabym  obuwniczego Oscara – za oryginalność i fantazję.


Królowały zdecydowanie delikatne, metaliczne sandałki na szpilce, które oplatały stopy gwiazd Hollywood dwoma (lub kilkoma) cienkimi paseczkami. Złote, srebrne, białe, brokatowe, kryształowe nudist sandals.


środa, 27 stycznia 2016

Studniówki 2016

STUDNIÓWKOWY CZAR

 

Srebrny glamour, czyli moja propozycja na studniówkowe wyjście.
Dress - BonPrix; heels, jacket - F&F, jewellery - no name
  
Kiedy dekadę temu przygotowywałam się do swojej studniówki, wszystkie dziewczyny miały świadomość, że to będzie ważny dzień, że to będzie wielki bal. Dlatego poszukiwałyśmy nie tylko sukienek wieczorowych, ale wręcz kreacji balowych. Wtedy królowały długości maxi, satyny i tafty. Trudno było znaleźć suknię, która nie była gorsetowo wiązana albo dwuczęściowa, składająca się z gorsetu i spódnicy. Taka była moda, na którą chorowałyśmy, o której marzyłyśmy. Dziś niektóre z tych stylizacji mogą się wydawać śmieszne, zaściankowe, tandetne – lub brutalniej określając – nawet wieśniackie ;) Jednak wszystko ma swój czas i swoje miejsce, także wystawne suknie o kroju litery A, mieniące się satynowym blaskiem w świetle lamp błyskowych aparatów.

Mimo to i one miały swój urok, to niezbędne COŚ. Mogły skrzętnie ukryć pończoszki samonoszki i czerwoną podwiązkę, przynoszącą szczęście w czasie maturalnych zmagań. Zamiast selfie panny wykonywały sobie w toaletach grupowe zdjęcia
à la Moulin Rouge, ukazujące seksowny kawałek koronki na ustawionych w rządku zgrabnych udach. Ta tradycja może nie zanikła? Spod długich spódnic często wystawały tiulowe halki, które usztywniały konstrukcję sukni. Część z nas pokusiła się nawet o koło, stanowiące stelaż wytwornej kreacji.

Dziesięć lat później można odnieść wrażenie, że w mniemaniu maturzystów studniówka to impreza może nieco bardziej odświętna niż inne, ale nie stanowi eleganckiego balu. Niektóre wybory stylizacyjne zaprzeczają temu wnioskowi, ale zdecydowana większość potwierdza, że dziewczyny, dokonując selekcji sukienek, kierują się przede wszystkim wygodą i rozsądkiem. Przekładają takie, które będzie można nieraz jeszcze wykorzystać na rodzinną imprezę, wesele, dyskotekę, nad te „jednorazowe”, szykowne. To dobre, ekonomiczne podejście, niezasługujące na krytykę. Szkoda tylko, że tak wiele z nich nie podkręci swojego looku nietuzinkowym dodatkiem. Może taka modowa odwaga przychodzi z wiekiem. Przejrzałam lokalną galerię studniówkową i trochę smutno wygląda szpaler podobnych do siebie, czarnych czółenek lub balerinek na dziewczęcych stopach. Rozumiem, że można założyć je za 100 dni w czasie egzaminów maturalnych, ale… Podobnie jednolita jest kolorystyka sukienek – dominują czarne, granatowe, szafirowe i czerwone. Ktoś pomyśli, że prawidłowo, bo to typowo wieczorowa gama barw. Jednak gdyby nie ta czerwień to już totalnie wiałoby smutkiem i mundurkiem. Nudę kolorystyczną przełamało kilka zygzaków, fuksja, turkus, kwiaty. Szkolne kolory urozmaiciły nieco ozłocona czerń, stare srebro, cielisty beż.

W przeciwieństwie do odległych czasów mojej studniówki teraz dominują sukienki mini; maxi są w zdecydowanej mniejszości. Tafty i satyny poszły w odstawkę, zdegradowane przez koronki, tiule, szyfony, czasem sprowadzone do roli aplikacji zdobiącej bardziej matowy materiał. Fasony księżniczkowe zostały zapomniane. To klosze i trapezy mają swoje pięć minut. Zdarza się obcisła, zwężana ołówkowa czy nieco luźniejsza, bo prosta tuba.

Dziwi mnie nieco brak blasku. To czas posylwestrowy, karnawałowy, małe szaleństwo błysku (lub chociaż połysku) byłoby bardzo zrozumiałe, nawet na szkolnej imprezie. Nie widać cekinów, brokatów, kryształków – nawet w biżuterii. Może powodem jest to, że nastała moda na drobne, cieniutkie łańcuszki z delikatnymi przywieszkami – noszone najczęściej na co dzień?

Jeśli podeszlibyśmy do sprawy stroju modowo-psychologicznie, mogłoby to wszystko świadczyć o tym, że mamy zalew młodych minimalistek albo… stylowo powściągliwych (bezstylowych?!), ujednoliconych, bojących się ryzyka dziewcząt wchodzących właśnie w dorosłość.

Miłe zaskoczenie nadeszło ze strony męskich stylizacji. Nie mam nic przeciwko krawatom, ale poważne zatrzęsienie różnobarwnych much dodało mi nadziei, że chociaż chłopcy nie boją się eksperymentować i wyglądają JAKOŚ. Bo nie o odjechaną ekstrawagancję mi chodzi. Nie każdy odnajdzie się w fascynującej żonglerce fakturami, fasonami i kolorami jak urocza Macademian Girl. Prostota i klasyka też może być jakaś. To COŚ może mieć aksamit, długość midi, detal na szpilkach etc. i efekt WOW będzie murowany. Tutaj zabrakło mi tego stylizacyjnego złotego pierwiastka, modowego X-faktora.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Blue Monday

BLUE MONDAY, czyli depresyjny poniedziałek

Photo: Skull-Azil Koons, Virtual Shoe Museum

Jeśli poczuliście dziś odpływ sił witalnych, spadek kreatywności lub/i wszechogarniający smutek, to nic dziwnego. Jesteście normalni. W końcu trzeci poniedziałek stycznia został uznany przez brytyjskiego psychologa Cliffa Arnalla najbardziej przygnębiającym dniem w roku. Tak sobie można wytłumaczyć dzisiejszy spadek formy ;)

Na pocieszenie pokazuję moje bluemonday'owe odkrycie - prace z serii Col-lec-tion, obejmującej pocztówki, dekoracje, tkaniny z ilustracjami obuwia - ale nie byle jakimi. Powstają one bez użycia pędzla, kredki, ołówka, farby. To buty-buciki stają się zarówno narzędziem, jaki środkiem wyrazu dla Azila Koonsa, kolekcjonera obuwia w skali mikro, zapożyczonego z szafy lalki Barbie. Z ich pomocą Koons tworzy kolorowe grafiki przypominające nowoczesne, trójwymiarowe mozaiki. 



Photo: Cowboy boot-Azil Koons, Virtual Shoe Museum


Kolekcją można nacieszyć oczy na stronie internetowej VirtualShoeMuseum, którą gorąco polecam wszystkim butoholikom. Dzięki niej na pewno Wasze usta rozciągną się w wesołym uśmiechu, który zwalczy depresyjne nastroje Niebieskiego Poniedziałku. A jutro nowy, lepszy dzień!



Na dobranoc kaczka-obuwniczka ;)

Photo: Duck-Azil Koons, Virtual Shoe Museum


sobota, 16 stycznia 2016

So Kate icon shoes

SHOE OF THE DAY - 16.01.2016 - "So Kate" - Christian Louboutin's icon shoes

Photo: ChristianLouboutin.com


 Z okazji urodzin top modelki wypromowanej przez Calvina Kleina w latach 90. modelem dnia zostały klasyczne szpilki "So Kate" zaprojektowane przez Christiana Louboutina na sezon jesienno-zimowy w 2013 roku. Inspiracją dla tego modelu była jedna z najwierniejszych fanek projektanta, ikona stylu Kate Moss.

"So Kate" charakteryzują szpilka dramatycznie wysoka i wąska (typu skinny), wydłużony w szpic nosek, skóra naturalna i oczywista oczywistość, czyli czerwona podeszwa - znak rozpoznawczy projektanta. W tych klasykach nogi będą dłuższe, sylwetka smuklejsza, a ich właścicielka znajdzie się o 120 mm bliżej nieba. 

Na dziś wybrałam czarne, eleganckie, błyszczące czółenka, ale dostępnych jest/było (bo w wielu sklepach internetowych ten model figuruje jako wyprzedany) więcej materiałów wierzchnich i kolorów - od delikatnych nude i pasteli, przez zjawiskowe metaliczne i ombre, po szalone printy malarskie i zwierzęce.

Photo: LouisaViaRoma


Photo: Barneys


Photo: Barneys




Photo: Barneys



Dobrej sobotniej nocy! :)

wtorek, 12 stycznia 2016

David Bowie icon shoes

"Let's dance, put on your red shoes and dance the blues"

David Bowie [*]


Photo: Victoria and Albert Museum





W związku z przykrą wiadomością o śmierci wielkiego artysty Davida Bowie wracam myślami do Jego trasy koncertowej "Aladdin Sane" z 1973 roku. Wtedy właśnie powyższy model czerwonych, obcisłych błyszczących kozaków na grubej, czarnej platformie miał swoje pięć minut jako część kostiumu scenicznego Davida. Te flatformy wpisały się w historię mody i obuwia - to prawdziwe ikony rock'n'rollowych lat 70.

Photo: Masayoshi Sukita

Źródło: Pinterest

David Bowie jako Ziggy Stardust
Źródło: Prezi

Źródło: Google Images

niedziela, 10 stycznia 2016

But Dnia

  SHOE OF THE DAY - 10.01.2016

Źródło: Rockmetalshop







Kontynuując wątek wiktoriański, chciałabym butem dnia mianować interesujący model marki Funtasma, dostępny w polskim sklepie muzycznym RockMetalShop. 

Jego cena do niskich niestety nie należy. Tym bardziej, że za 389 zł otrzymujemy skórę ekologiczną, gumę, plastik i tworzywo sztuczne, co jest dużym minusem. 

Jednakże wizualnie jest na tyle apetyczny, że zasługuje na wyróżnienie. Skomponowanie dwóch kolorów ziemi - kawy zbożowej rozbielonej mlekiem oraz gorzkiej czekolady, gorsetowe sznurowanie, a także połączenie dwóch fasonów w jednym - czółenka z cholewką kozaka intryguje i wzmacnia retro charakter tego osobnika.
Jednym słowem - nosiłabym :)

Miłego wieczoru!

wtorek, 5 stycznia 2016

Victorian Boots #wiktorianki #trzewiki wiktoriańskie #buty gotyckie


VICTORIAN BOOTS 

#wiktorianki #trzewiki wiktoriańskie #buty gotyckie


 Zainspirowana niesamowitym obrazem Francisa Forda Coppoli postanowiłam pierwszy post z cyklu „Buty na każdy dzień roku” poświęcić modelowi, którego nie powstydziłaby się XIX-wieczna dama. „Drakula” z 1992 roku to moja ulubiona filmowa wersja opowieści o nieśmiertelnym, spragnionym krwi hrabim z Transylwanii. Niezwykłe kostiumy stworzone przez Eiko Ishiokę działają na wyobraźnię i choć długie suknie szczelnie niczym największą tajemnicę skrywają przed okiem widza noszone przez Minę Murray i Lucy Westenrę trzewiki to moje butoholiczne serce i tak błyskawicznie uległo natchnieniu.

Poniższy model fankom klasyki może się wydać zbyt kostiumowy, choć tak naprawdę trudno o bardziej współczesną wersję niż ta z metką Funtasma. Odebrany zostanie jako element przebrania, nie ubrania. I jako część cosplayowej zabawy na pewno się sprawdzi. Przed nami karnawał – czas szalonych imprez tematycznych i niejedna panna przywdzieje strój wampirelli, którego kluczowym składnikiem będzie but fasonem nawiązujący do modowego klimatu epoki wiktoriańskiej. Dziewczyny zakochane w powieściach i melodiach gotyckich oraz te kochające szeroko pojętą fantastykę docenią jego urok i, nie potrzebując wymówki w postaci balu przebierańców, założą na co dzień.




But dnia
Źródło: Overstock


Po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła „Victorian granny heels” w zakładce zdjęciowej pojawi się mnóstwo wyników, które zachęcą do różnych kombinacji stylistycznych. Mniej lub bardziej odpowiadają one XIX-wiecznym wzorom, ale jeśli spełniają kryteria takie jak:

* średniej grubości, wygięty obcas w stylu Ludwika XV – przypominający kieliszek, nazywany francuskim lub Pompadour, o proweniencji buduarowej,

* cholewka z szeregiem drobnych guziczków lub sznurowana jak gorset, sięgająca nad kostkę lub do/poniżej połowy łydki oraz

* nosek wydłużony w lekki szpic

to inspiracja epoką wiktoriańską jest ewidentna.




Zrzut z ekranu wyników wyszukiwania Google


Z końcem XVIII wieku wysokość obcasów obniżała się, by osiągnąć poziom zero. Na początku dziewiętnastego stulecia modne były wygodne, płaskie pantofelki. To kurtyzanom zawdzięczamy podwyższenie wykonywanych z mosiądzu obcasów w drugiej połowie XIX wieku. A za paniami do towarzystwa podążyły tzw. porządne kobiety i moda na dodawanie sobie obuwiem kilku centymetrów smukłości rozkwitła na dobre.

Botki z pierwszego kolażu z Polyvore pochodzą z 1870 roku (Źródło: blog.fidmmuseum.org). W „Harper’s Bazaar” z 16. września 1871 roku w artykule „Notes on Fashion” czytamy, że na ulicach dominowały botki nad kostkę – wręcz „oguzikowane”, z zapięciem lekko przesuniętym od bocznej ku linii frontalnej buta. Najbardziej wyszukane formy trzewiki uzyskały właśnie w czasie Belle Epoque, czyli w latach 1870-1914. Zapinane na szereg guziczków botki stanowiły wyzwanie dla elegantek, które przy zakładaniu i zdejmowaniu obuwia nierzadko musiały korzystać z pomocy służących, bo przy 25 guzikach w jednym bucie nie zawsze do zapięcia wystarczały własne dłonie czy dekoracyjne szydełko z haczykiem – specjalny przybór do takich trzewików przeznaczony (przykład tu). Niewątpliwie były to buty dość u…ciążliwe w użytkowaniu ;)




Źródło: blog.fidmmuseum.org


Dziś trzewiki żywo nawiązujące do tych wiktoriańskich można zakupić w sklepach internetowych: Dracula Clothing, Overstock, Shoebuy (marka Funtasma, w Polsce dostępna w RockMetalShop), Pleaser USA, Uturn Utopia. Te pochodzące od „Draculi” lub „Pleaser” wymagają odwagi i rozwagi stylowej, aby nie otrzeć się o kicz i popaść w banał. Pozostałe noszą w sobie więcej klasycznych pierwiastków, co nie znaczy, że ich alternatywność jest znikoma – wręcz przeciwnie. Co ważne, zamek błyskawiczny umieszczony od wewnętrznej strony cholewki ułatwia i przyspiesza proces zakładania, do którego nie potrzebujemy jakiegokolwiek wsparcia. W pakiecie z butami nie dostaniemy przecież asystenta ds. zapięcia ;).


Źródło: www.draculaclothing.com


Dziękuję za uwagę i zapraszam ponownie! :)