Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 stycznia 2021

czwartek, 10 listopada 2016

Welur, welwet, aksamit

WELWET...

MIĘKKI JAK AKSAMIT

 

Może kojarzyć się z kurtyną teatralną, babciną zasłoną, kapą na łóżko albo obiciem kanapy. Ja jednak w aksamicie zakochałam się już jako mała dziewczynka. Do różowego kostiumiku z czarną lamówką zapałałam miłością bezgraniczną. Wymyślony przez moją cudowną mamę, uszyty przez wspaniałą babcię zapisał się na twardym dysku mojej pamięci. Minispódniczka ołówkowa, żakiecik zapinany na jeden guzik i szeroka opaska w formie miniturbanu - zestaw idealny dla kilkuletniej strojnisi. Z perspektywy czasu i z suplementem w postaci ładunku głęboko emocjonalnego wygrałby z każdym pepitkowym wdziankiem od Chanel. A pepitkę wprost ubóstwiam, podobnie jak samą Madame Coco i jej markę, więc niech te uczucia uwielbienia będą dla Ciebie, drogi Czytelniku, skalą odniesienia do poziomu mojego sentymentu. 

poniedziałek, 5 września 2016

Wspomnienie - Sonia Rykiel (1930-2016)

DZIANIN KRÓLOWA 

SONIA RYKIEL

1964
Źródło: Pinterest - Lena Ambrose

Uważała, że najpiękniejsza jest nagość, ale mimo to podbiła branżę, w której założeniem jest estetyczne zakrywanie ciała. Stała się sławna, gdy w należącym do jej męża butiku "Laura" Audrey Hepburn kupiła 9 (albo 14) zaprojektowanych przez nią swetrów. W gronie pierwszych fanek jej talentu znalazły się także Brigitte Bardot i Catherine Deneuve. Jej ukochanym kolorem była czerń, która idealnie komponowała się z burzą płomiennorudych pukli. Twierdziła, że to najbardziej uniwersalny i ponadczasowy z kolorów. Miłość do niego wywoływała porównania do Gabrielle Chanel, a te zrodziły projektantce prasowy pseudonim: "Coco Rykiel".